Małe kroki też prowadzą do celu

Często rozmawiając o tym, jak zarobić na jakiejś okazji, musi paść stwierdzenie typu „najpierw to trzeba mieć trochę kasy, aby móc coś sensownego podziałać”. Myśląc w ten sposób daleko nie zajdziesz.

Kiedyś, jak miałem epizod w pracy na słuchawkach, odkryłem prosty sposób na inwestycję, z której wyciągałem prawie 50% zysku. Nieźle, prawda? Pewnie jesteś ciekawy jak to robiłem?

Sprawa jest bardzo prosta. Otóż w budynku, w którym pracowałem, znajdowała się maszyna vendingowa – taka, gdzie wrzuca się monety i wyciąga się z niej to, co akurat jest zapakowane. Dużo osób (w tym ja) chętnie z niej korzystało, wyciągając chociażby jakiegoś energetyka po trzy złote za puszkę. Sytuacja uległa zmianie, kiedy w pobliskim markecie była promocja i można było w tej cenie kupić dwie puszki. No więc zadowolony któregoś dnia kupiłem dwa takie zestawiki z myślą, że będę miał na następne dni. Tego dnia ktoś się spytał, czy może wziąć łyka i wtedy mnie tknęło, że przecież mogę za dwójkę odsprzedać, bo i tak mam więcej, a wyjdzie taniej, niż z automatu. W ten sposób uszczęśliwiłem zarówno siebie, jak i znajomego z pracy. „Dlaczego by nie mieć ze sobą ich więcej?”, pomyślałem. Tak więc poświęcając przed pracą kilka minut w sklepie i inwestując jakieś 30 złotych kupowałem dwadzieścia puszek i sprzedawałem je po konkurencyjnej cenie 2,50, co dawało mi na koniec dnia 50 złotych, czyli dwadzieścia złotych na czysto. Niby dwadzieścia złotych to nie jest wielka kwota i można by uznać, że nie warta zachodu, jednak przez tydzień robiła się już z tego stówka, a w miesiąc cztery stówki. Już wygląda lepiej, prawda?

Początkiem wielkich rzeczy bywa często coś małego. Niby jest to banał, a którym wie każdy, ale mało kto zdaje się o tym pamiętać albo ignoruje tę prostą prawdę. Mamy wielkie marzenia, w myślach fantazjujemy o tym, jak to fajnie by było, gdyby się spełniły, ale jednocześnie wstrzymujemy się przed dążeniem do ich realizacji, wychodząc z założenia, że trzeba wystartować z grubej rury. W efekcie czekamy na jakiś siedmiomilowy but, który pozwoli jednym susem zbliżyć się do celu, zamiast zacząć od małego, lekkiego, jednego kroku, który sprawi, że będziemy o ten jeden krok bliżej do celu.

Właściciel strony Million Dollar Homepage po prostu kupił serwer, domenę i postawił stronę, na której oferował na sprzedaż milion pikseli, na których można było się reklamować. Jeden dolar za jeden piksel. Długo nie musiał czekać na zapełnienie strony obrazkowymi odnośnikami do innych stron. A zaczęło się od tego, że chciał w jakiś sposób znaleźć środki na pokrycie swojej nauki. Za to w Kanadzie pewien człowiek wymyślił, że wymieni czerwony spinacz biurowy na coś lepszego, a to, co dostanie, na coś jeszcze lepszego, przez co po około roku i piętnastu dokonanych wymianach stał się właścicielem domu. Jest to tak fascynująca historia, że w celu upamiętnienia tych wydarzeń w mieście, w którym jego dom się znajduje, postawiono pomnik w kształcie (a jakże!) czerwonego spinacza i ogłoszono coroczne święto Czerwonego Spinacza.

Takich historii można poszukiwać i przytaczać bez końca, lecz wiesz, co jest w tym najlepsze? Ty również możesz zacząć tworzyć swoją własną historię! Możesz zacząć z naprawdę niewielkim wkładem własnym lub nawet od zera. Ważne, żebyś ruszył z miejsca i zaczął stawiać kroki w kierunku celu, który sobie obrałeś. Wtedy w sposób naturalny i zdrowy będziesz mógł sprawić, że z zasianego w głowie pomysłu może narodzić się coś wielkiego.

Chcesz zostać wspaniałym kucharzem? Zacznij eksperymentować z nowymi smakami, szukaj pomysłów na nowe potrawy i eksperymentuj z tymi, które już opanowałeś. Jeżeli myślisz o napisaniu książki, to napisz chociaż kilka zdań za każdym razem, gdy wpadnie Ci coś do głowy. Jeżeli chcesz rozkręcić wielką firmę to zacznij z tego punktu, w którym obecnie się znajdujesz – w wielu przypadkach nie trzeba od razu wykładać fortuny na inwestycje, poza tym zmniejszysz skalę ryzyka i naturalnie rozwiniesz zmysł zarządzania i szukania okazji. Marzą Ci się wakacje, ale nie wiesz skąd wziąć na to pieniądze? Codziennie opróżniaj swój portfel z pięciozłotówek. Zakładając, że będziesz wrzucał tylko jedną piątkę dziennie, powinno się udać uzbierać niecałe dwa tysiące w ciągu roku.

Nie przejmuj się, jeżeli nie wszystko udaje się za pierwszym razem. Według statystyk tylko co dziesiąta firma utrzymuje swoją działalność po roku od jej rozpoczęcia, a mimo to wciąż są nowe osoby, które próbują swoich sił licząc, że zasilą szeregi szczęśliwych dziesięciu procent przedsiębiorców. Ba, zwykle największy sukces przychodzi dopiero z trzecim biznesem! Są osoby, które egzamin na prawo jazdy zdały dopiero po wielokrotnych podejściach. Przypomnij sobie czy zaczynałeś naukę jazdy na rowerze od jazdy bez trzymanki i podrywania przedniego koła, czy może skupiałeś się z całych sił na tym, aby z tego roweru nie spaść?

Dlatego nie przejmuj się, że zaczynasz z niczym. Nie masz wtedy nic do stracenia, a możesz zyskać wszystko. Jeżeli nawet nie osiągniesz celu, to chociaż dokonasz wymiany poświęconego czasu na doświadczenie, które może okazać się bezcenne.

379 dni

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.