Kategorie
Lanzarote Podróże

Projektant Lanzarote – César Manrique

Lanzarote to wyspa bardzo malownicza nie tylko ze względu na wulkaniczne krajobrazy. Architektura każdego miasteczka oraz wiele atrakcji turystycznych mają wyjątkowy charakter dzięki pewnemu wyjątkowemu mieszkańcowi tej wyspy.

César Manrique, bo o nim będzie ten wpis, to jedna z tych postaci, która jest mocno powiązana z danym miejscem. Jest to postać na tyle istotna dla historii współczesnej Lanzarote i jej kształtu, że nie sposób opowiadać o tej wyspie bez chociażby jednokrotnego przywołania jego imienia i nazwiska.

Ten urodzony 24 kwietnia 1919 roku mieszkaniec Arrecife od zawsze fascynował się sztuką – na tyle mocno, że w 1945 opuścił rodzinną wyspę i wstąpił do Akademii Sztuk Pięknych San Fernando w Madrycie, gdzie kształtował i rozwijał swój abstrakcyjny styl twórczości, mocno inspirowany dziełami Pabla Picasso czy Henriego Matissa. W roku 1964 przeprowadził się do Nowego Jorku, ówczesnego centrum sztuki, gdzie zyskał uznanie i rozgłos na tyle duży, by uzyskać grant od Nelsona Rockefellera na swoją dalszą twórczość. To pozwoliło mu zostać w USA przez cztery lata, gdzie stworzył wiele dzieł sztukie, które wystawiane były między innymi do Catherine Viviano, jednej z bardziej prestiżowych galerii na świecie czy w muzeum Guggenheima.

źródło: centrodeartecanario.com

Do swojej rodzinnej wyspy wrócił w 1968 roku. Zauważywszy rosnące zainteresowanie turystów Wyspami Kanaryjskimi od razu zabrał się do działania, będąc jedną z głównych osób odpowiedzialnych za ostateczny wygląd najpopularniejszych miejsc odwiedzanych obecnie na wyspie, takich jak Jameos del Agua, punkt widokowy Mirador del Rio czy Park Narodowy Timanfaya. Te i wiele innych punktów turystycznych są wyjątkowe nie tylko ze względu na swój geologiczny charakter, ale także dlatego, ponieważ César Manrique był wielkim zwolennikiem ekologicznych rozwiązań i przeciwnikiem nadmiernej ingerencji człowieka w krajobraz jego rodzinnej wyspy. Uznał on, że natura stworzyła doskonałe dzieło „projektując” krajobraz Lanzarote i trzeba tworzyć architekturę, która będzie podkreślała piękno wyspy. Z tego względu wspomniane wyżej miejsca wręcz wtapiają się w otoczenie, zaś przy ich konstrukcji duży nacisk kładziono na to, by wykorzystać jak najwięcej elementów naturalnych, jak również materiałów stworzonych ludzką ręką, które w innym przypadku prawdopodobnie zalegałyby teraz na jakimś wysypisku śmieci.

Na tym jednak ambicje Césara się nie kończyły. Był on również wielkim przeciwnikiem niekontrolowanego rozwoju masowej turystyki i starał się nie dopuścić do tego, by wyspa została najeżona szpecącymi krajobraz banerami reklamowymi czy projektowanymi bez ładu i składu budynkami. Dążył on do tego, by miasteczka na Lanzarote zachowały swój tradycyjny kształt oraz wizerunek i ostatecznie dzięki jego działaniom na wyspie obowiązuje prawo budowlane pełne obostrzeń i wytycznych mających na celu zachowanie jednorodności architektury, z których najistotniejsze to możliwość budowania maksymalnie dwukondygnacyjnych budynków (z wyjątkiem Arrecife – tam budynki mogą mieć do czterech pięter) i zachowanie białego koloru elewacji oraz niebieskich, zielonych bądź brązowych okiennic. Prawo wydaje się surowe, ale dzięki temu każde miasteczko jest naprawdę urocze i malownicze. Oczywiście od tego prawa można znaleźć kilka odstępstw – na przykład Gran Hotel & Spa w Arrecife, 15-piętrowy hotel, który został zbudowany przed wprowadzeniem tych regulacji, górujący nad resztą stolicy.

Jedna z wielu „wiatrowych zabawek”. Źródło: aquaparklanzarote.es

Z tego właśnie względu César Manrique jest często nazywany architektem Lanzarote. Naprawdę trudno jest trafić na miejsce na tej wyspie, gdzie jego działalność nie odcisnęła jakiegoś piętna. Oprócz wspomnianych atrakcji i regulacji budowlanych warto dodać niezliczone rzeźby dekorujące ronda, z których według mnie najciekawsze są tak zwane wietrzne zabawki, czyli instalacje z elementami poruszającymi się pod wpływem wiatru.

Brał on też udział w projektowaniu prawdopodobnie najpopularniejszego „domu” na wyspie – LagOmar, bo tak nazywa się rezydencja, w której mieszkał egipski aktor i brydżysta Omar Sharif , została „wbudowana” wewnątrz wulkanicznej półki skalnej w typowym dla Manrique stylu architektonicznym. Nie było mu dane jednak gościć w niej zbyt długo, gdyż dosłownie kilka dni po wprowadzeniu się przegrał partię brydża, w której stawką była owa rezydencja. Aktora pokonał Sam Benady, brytyjski deweloper, który zbudował tę posiadłość i – o czym ponoć przegrany dowiedział się dopiero po skończeniu gry – sam nosił wtedy tytuł brydżowego mistrza Europy.

LagOmar. Źródło: lanzaroteguide.com

Działalność i twórczość Césara Manrique wykraczała poza Lanzarote – zaprojektował on wiele punktów widokowych na pozostałych Wyspach Kanaryjskich, jak chociażby Mirador Morro Velosa na Fuerteventurze czy Mirador de la Peña na El Hierro. Jest on również odpowiedzialny za wygląd Lago Martiánez na Teneryfie. Jego wietrzne zabawki można znaleźć na chyba każdej z Wysp Kanaryjskich. Miał też swoje trzy grosze w branży motoryzacyjnej – dostał od Seata możliwość pomalowania jednego z pierwszych modeli Ibizy, który był prezentowany na międzynarodowych targach motoryzacyjnych w Barcelonie w roku 1987, później podobną okazję dostał od BMW, otrzymując model 730i jako „płótno”. On również stworzył oficjalne logo Lanzarote oraz wypożyczalni samochodów Cicar, która ma w swojej flocie między innymi Seaty Ibiza i BMW 740i – z takimi samymi wzorami na karoserii, jakie wyszły spod ręki artysty dekady temu.

Seat Ibiza pomalowany przez Cesara Manrique

Niestety hisotria Césara Manrique nie miała szczęśliwego zakończenia – zginął 25 września 1992 w wypadku samochodowym, tuż obok jego domu w Tahiche. Ten został później przekształcony przez fundację Césara Manrique, którą założył w 1982 roku, w muzeum, zaś siedzibą samej fundacji został jego poprzedni dom znajdujący się w tej samej miejscowości, gdzie można znaleźć jego kolekcje dzieł sztuki, szkice czy niedokończone prace. Sama fundacja dalej funkcjonuje, stojąc na straży wizerunku wyspy zgodnego z wizją nieżyjącego już artysty.

Opowiadać o Lanzarote bez chociaż wzmianki o Césarze Manrique to jak nie opowiedzieć nic. Warto pamiętać o tym wizjonerskim twórcy i jego ogromnej miłości do wyspy, dzięki któremu Lanzarote jest tak piękna, spójna i unikalna.

146 dni

Kategorie
Lanzarote Podróże

Lanzarote – czarna perła Kanarów

Będąc na Fuerteventurze niejednokrotnie odwiedzałem leżącą raptem kilkanaście kilometrów od niej wyspę Lanzarote, będąc za każdym razem pod wrażeniem widoków, jakie można tam napotkać.

Lanzarote to jedna z mniejszych Wysp Kanaryjskich (tylko wyspy leżące przy Teneryfie są od niej mniejsze), jednak na powierzchni niecałych 850 kilometrów kwadratowych zmieściło się naprawdę bardzo wiele. Odnajdą się tutaj zarówno aktywni turyści, którzy lubią spędzać czas odkrywając nowe, zapierające dech w piersiach miejsca, jak i osoby stawiające na spędzanie czasu na plaży, chłonąc żar lejący się z nieba.

Przede wszystkim to, co wyróżnia tę wyspę na tle pozostałych, to jej bardzo wulkaniczny krajobraz. Jeżeli uważacie, że Fuerteventura cechuje się surowym, pustynnym krajobrazem, to zdecydowanie powinniście wybrać się z wizytą na tę wyspę. Da się to odczuć w zasadzie w niemal każdym zakątku Lanzarote, jednak najbardziej uwidacznia się to wjeżdzając na teren Parku Narodowego Timanfaya – rozległego na ponad 50 kilometrów kwadratowych obszaru, który w głównej mierze składa się z pozostałości po erupcji, która miała miejsce w roku 1730 i przez sześć lat trawiła okolicę. Cały obszar wygląda niczym z innej planety, co podobno niejednokrotnie było wykorzystywane przez firmy marketingowe, które właśnie tu nagrywały reklamy samochodów terenowych. Wnętrze ziemi w niektórych miejscach wciąż jest bardzo gorące – na tyle, aby móc grillować potrawy nad przygotowanym w tym celu „kraterze”! Restauracja El Diablo to jeden z pomysłów lokalnego artysty, Césara Manrique, aby tworzyć niesamowite miejsca przyciągające turystów w zgodzie z naturą.

Sam César Manrique to postać, o której zwyczajnie nie można zapomnieć, kiedy mówi się o Lanzarote. Ten artysta, który urodził się i mieszkał na tej wyspie, dążył do tego, aby Lanzarote nie zamieniła się w kolejny kierunek turystyczny przejęty przez stawiane bez ładu i składu budynki. Pokładał wielkie starania, aby wszystko, co jest tworzone ludzką ręką, pozostawało w wizualnej harmonii z dziełami stworzonymi przez naturę. To on jest odpowiedzialny za kształt większości najpopularniejszych atrakcji na Lanzarote – oprócz wspomnianej wcześniej restauracji zaprojektował też między innymi punkt widokowy Mirador del Rio, z którego można ujrzeć wysepkę La Graciosa, czy jaskinie Jameos del Agua, gdzie wewnątrz jednej z grot można znaleźć salę koncertową. Oprócz tego, podróując między miejscowościami, można znaleźć też wiele jego rzeźb i pomników zdobiących ronda, w tym „wietrzne zabawki„. César Manrique sprawił, że cała wyspa jest jedyna w swoim rodzaju.

Jest on też osobą, dzięki której na wyspie weszło prawo budowlane, wedle którego każdy budynek na wyspie musi spełniać ściśle wyznaczone wzorce. Najważniejsze z nich to ograniczenie wysokości do dwóch pięter (z wyjątkiem stolicy wyspy, Arrecife, gdzie limit ten podniesiono do czterech pięter) oraz zachowanie jednolitego, białego koloru elewacji. Dzięki temu każde z miasteczek ma niesamowity, magiczny wręcz klimat. Wszędzie jest bardzo czysto, schludnie i estetycznie.

Kolejnym elementem wyróżniającym Lanzarote na tle pozostałych wysp są ich winnice, które wyglądają zdecydowanie wyjątkowo. Problemem na wyspie jest dość niska ilość opadów, jednak tutejsi winiarze znaleźli na to rozwiązanie. Otóż sadzą oni każdą winorośl w osobnym, specjalnym dołku otoczonym kamieniami, które mają chronić roślinę przed wiatrem, a następnie przysypują je warstwą pyłu wulkanicznego, który doskonale sprawdza się w zatrzymywaniu wilgotności, której tak na wyspie brakuje. Najbardziej wizytówkowym obszarem pod tym względem jest zdecydowanie La Geria, gdzie widok na winnice splata się z przebijającymi się w tle kraterami wulkanów.

Lanzarote to wyspa, którą zdecydowanie warto odwiedzić! Jest to miejsce, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie – zarówno osoby doceniające piękno natury, miłośnicy architektury, jak i osoby poszukujące po prostu miłego, przyjemnego klimatu. Jeżeli coś już w tobie zaiskrzyło, to możliwe, że dzięki filmikowi twoja chęć podróży będzie gorąca jak Timanfaya!

386 dni