Kategorie
Majorka Podróże

Magiczna Majorka

Jeśli zrobić sondę uliczną z pytaniem „na którą wyspę Hiszpanii chce pan/pani się wybrać?”, z pewnością wśród najczęstszych odpowiedzi będzie Majorka. Nie ma w tym nic dziwnego – ta największa wyspa Balearów ma do zaoferowania tak wiele, że z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie!

Majorka to mająca 3640 km² powierzchni wyspa pełna miejsc do odwiedzenia. Spędziłem na niej 7 miesięcy, a mimo to wciąż znajdują się miejsca i zakamarki, do których w tym czasie nie udało mi się dotrzeć, dlatego też jeden tygodniowy wypad to zdecydowanie za krótko, by móc w pełni skorzystać z tego, co ma do zaoferowania. Jak już wspomniałem, każdy znajdzie coś dla siebie, bez względu na to, w jaki sposób lubi spędzać czas.

Plaża w Sa Calobra

Historycznie Majorka to miejsce, o które często toczono batalie. Pierwsi zamieszkali tutaj Fenicjanie, później między innymi Grecy, Rzymianie, Wandale, Arabowie, by ostatecznie w XIII wieku w wyniku rekonkwisty trafić w panowanie ludów Aragonii, która obecnie jest częścią królestwa Hiszpanii. Sprawiło to, że język kataloński jest jednym z języków urzędowych i stanowi ważną część tożsamości majorkańczyków. To dlatego często trafić można na niehiszpańskie nazwy takie, jak Puig Major, najwyższy punkt wyspy o wysokości 1445 m.n.p.m. czy Nit de Foc, czyli noc ognia. Jakby tego było mało, wyspa ta była często celem pirackich podbojów, przez co duża część miejscowości była zakładana kilka-kilkanaście kilometrów za linią brzegową w celu uniknięcia lub przygotowania się do ich ewentualnych ataków. Z tego powodu można trafić na wiele miejscowości, które mają swoje nadbrzeżne odpowiedniki, na przykład Alcúdia i Port d’Alcúdia, Pollença i Port de Pollença i tak dalej. Warto też wspomnieć, iż w latach 1838-1839 w miejscowości Valldemossa gościł Fryderyk Chopin wspólnie ze swoją „przyjaciółką” George Sand. W miejscowości tej można odwiedzić muzeum poświęcone polskiemu kompozytorowi.

Serra de Tramuntana

Obecnie mówiąc o Majorce pod kątem turystycznym można ją podzielić na trzy części. Pierwsza z nich to długie na 90 kilometrów pasmo górskie Serra de Tramuntana znajdujące się w północnej i północno-zachodniej części wyspy. Jest to główny kierunek wycieczek ze względu na przepiękne krajobrazy i pełne uroków miasteczka, wśród których najpopularniejsze to wspomniana wcześniej Valldemossa, ale również Port de Soller czy Deia. Każde z nich ma wspaniale zachowaną zabytkową architekturę, dodatkowo jedną z atrakcji jest połączenie tramwajowe między Soller a Port de Soller, które pozwala przemieszczać się między tymi miejscowościami w kolejkach rodem z początku XX wieku, mijając po drodze ogrody cytrusowe, które aż kuszą pięknymi i aromatycznymi owocami pomarańczy czy cytryny, które często są na wyciągnięcie ręki pasażerów. Serra de Tramuntana to również zapierające dech w piersiach trasy, nie tylko ze względu na wspaniałe widoki, lecz bardziej przez mocno pokręcone drogi, szczególnie fragment prowadzący do miejscowości Sa Calobra. Aby tam dotrzeć, trzeba przejechać przez tak zwany „Węzeł Krawata” (z hiszp. Nudo de la Corbata), czyli mający ponad 300 stopni zakręt. Zwieńczeniem górskich krajobrazów jest Cap de Formentor i znajdująca się tam latarnia morska, z której przy dobrych warunkach można dostrzec sąsiednią wyspę Minorkę, zaś po drodze do niej wypatrzeć kozę jedną bądź jeden tuzin.

Plaża w Cala Mesquida

Wschód wyspy to kraina urokliwych zatoczek, w których skrywają się piękne plaże. Jest ich naprawdę cała masa – przez ponad pół roku udało mi się odwiedzić mniej niż połowę z nich. Większość z nich jest raczej łatwo dostępna, do innych trzeba się dostać zostawiając samochód parę kilometrów od brzegu. Te większe i popularniejsze są chętnie odwiedzane przez przyjezdnych, na mniejsze zaś często wybierają się mieszkańcy wyspy szukający odpoczynku z dala od turystycznego zgiełku. W tej części wyspy znajdują się również naprawdę interesujące jaskinie, z czego dwie najpopularniejsze to Coves del Drach, czyli Smocze Jaskinie oraz Coves dels Hams, czyli Jaskinie Haczyków. Pierwsza z nich wzięła swoją nazwę od legendy głoszącej, iż znajdują się w niej ogromne skarby, jednak nikomu nie udało się ich zdobyć i wrócić żywo z powodu strzegącego ich smoka, druga zaś nazwę wzięła od bardzo nietypowych kształtów stalaktytów i stalagnatów, które w wielu miejscach zawijają do góry na kształt haczyków. Obydwie jaskinie skrywają podziemne jeziora, z czego w Jaskini Smoka znajduje się jedno z największych podziemnych jezior na świecie. Osobiście polecam również odwiedzić Coves d’Arta – bez jeziora, bez haczyków, bez smoka, ale przez swoje ogromne przestrzenie, pobudzające wyobraźnię formacje skalne i efekty dźwiękowe i świetlne, zrobiły na mnie największe wrażenie.

Cala Figuera

Na południu najważniejszym miejscem jest aktualna stolica wyspy, czyli Palma de Mallorca. Jest to największe miasto na Majorce, gdzie mieszka ponad 400 tysięcy osób. Znaleźć można tutaj w zasadzie wszystko – duże galerie handlowe, kina, teatry, kluby, port, lotnisko. To, co jednak najbardziej przyciąga przyjezdnych, to stare miasto, gdzie znaleźć można najwięcej zabytkowych budowli, z katedrą La Seu na czele. Ta zbudowana tuż przy brzegu świątynia robi niesamowite wrażenie z zewnątrz, jednak jeszcze większy zachwyt wzbudza od środka – wnętrze to między innymi wysoka na 44 metry wysokość sklepienia, co czyni ją jedną z najwyższych na świecie, jak również witrażowe rozety, które przy odpowiedniej porze dnia i roku rozświetlają całe wnętrze gamą świateł.

Katedra La Seu. Źródło: mallorca.com

Palma de Mallorca to nie jedyna miejscowość zachwycająca zabytkową architekturą – w zasadzie każda większa miejscowość posiada przynajmniej kilka takich uliczek połączonych placem bądź skwerem, niektóre zaś niemal w całości zachowały swój dawny układ i urok, będąc jedynie zaadaptowanymi do współczesnych potrzeb mieszkańców. Szczególnie w pamięci zapadła mi pod tym względem Valldemossa oraz Artà. W tej drugiej miejscowości warto wspiąć się na wzgórze, gdzie znajduje się sanktuarium Sans Salvador – z tego miejsca rozciąga się widok na całą miejscowość. Fani sportu powinni też odwiedzić Manacor, skąd pochodzi Rafael Nadal i gdzie znajduje się jego muzeum. Mając do dyspozycji więcej czasu warto też pomyśleć o dopłynięciu do dwóch mniejszych, sąsiadujących z Majorką wysepek – Sa Cabrera i Sa Dragonera. Każda z nich to rezerwat przyrody, dający możliwość kontaktu z naturą, a na Sa Dragonera z niezliczoną ilością jaszczurek.

Valldemossa

Warto jeszcze wspomnieć, że Majorka oferuje też co nieco dla żądnych spędzania czasu w trybie sportowym. Jednym z głównych wydarzeń sportowych jest Ironman, czyli intensywny triathlon. Fani sportów wodnych powinni kierować swoją uwagę na Port de Pollença – jest to główny spot do windsurfingu i kitesurfingu, zaś w sąsiednim Port d’Alcúdia znajduje się też wakepark. Z bardziej rekreacyjnych aktywności wyspa oferuje całą masę tras spacerowych, rowerowych czy trekkingowych.

Majorka to jeden z tych kierunków, który ma pełne spektrum atrakcji i naprawdę ciężko jest mi pomyśleć o osobie, która mogłaby z tej wyspy wrócić niezadowolona. To, co opisałem, to zaledwie część atrakcji, które można tutaj znaleźć. Zdecydowanie warto odwiedzić największą wyspę Balearów!

94 dni